Are blogs the end of traditional corporate communication?

Roman Rostek, Patrick Williams

“The Ragan Report”, 11.04.2005

„The Economist w swym niedawnym wydaniu (z 10 lutego 2005 r.) opisuje sylwetkę Roberta Scoble, „sławnego bloggera z Microsoftu”, którego kariera może prowadzić osoby zajmujące się komunikacją do zastanowienia: „Czy to jest koniec tradycyjnej komunikacji korporacyjnej?”. Jak dotąd taka dyskusja miała miejsce jedynie w gronie specjalistów zajmujących się komunikacją czy intranetem oraz w specjalistycznych magazynach sławiących nowe technologie, takich jak Fast Company. Ale jeśli już The Economist zauważył to zjawisko, to znaczy, że nie jest to już jedynie kwestia komunikacyjna czy informatyczna, to jest kwestia biznesowa oraz społeczna.

Specjaliści zajmujący się komunikacją nie mogą ignorować nowych narzędzi, takich jak blogi czy internetowe fora. Jeśli nie nauczą się radzić sobie z tymi nowymi narzędziami, te narzędzia będą miały wpływ na ich firmy. Firmy nadal będą wysyłać informacje, ale prawdziwa komunikacja będzie odbywać się gdzie indziej: w „blogosferze” lub na forach internetowych. (...)

Niełatwo rozpocząć taką otwartą dyskusję w firmie. Niedawno jeden z menedżerów odpowiadających za komunikację narzekał, że zainicjował forum dyskusyjne w intranecie, ale nie zadziałało. Jego firma jest w czasie poważnych zmian (tuż przed fuzją) i pracownicy na pewno rozmawiają o tej sytuacji. Ale pytania na forum dotyczyły przeważnie zagadnień z tym niezwiązanych, jak polityka firmy odnośnie palenia. Blog czy forum jest tylko narzędziem, a narzędzie jedynie stwarza możliwości dla komunikacji. Ale jeśli tych możliwości się nie stworzy, pracownicy mogą sami stworzyć taką możliwość gdzieś indziej w Internecie. I może to być destrukcyjne zarówno dla morale wewnątrz firmy, jak i na zewnątrz dla wizerunku. (..)

Czy blogi wieszczą śmierć tradycyjnej komunikacji korporacyjnej? Tak, jeśli tradycyjna komunikacja korporacyjna oznacza jedynie wysyłanie informacji poprzez tradycyjne kanały. Nie, jeśli blogi mogą się odnosić do potrzeb komunikacyjnych poszczególnych grup docelowych, szczególnie do potrzeby bycia wysłuchanym w otwartym dialogu.”

Pełny artykuł tutaj.